Wieczorem kostki już nie puchną
Stoję za ladą po osiem godzin. Wieczorem zdejmowałam skarpetki i miałam na łydce równy rowek, a kostka gruba jak u kogoś innego. Smaruję od sześciu tygodni, rano i przed snem. Rowek zniknął po jakichś dziesięciu dniach, obrzęk schodzi teraz w ciągu nocy. Żel wsiąka od razu, nie brudzi pościeli.
Skurcze w nocy ustały
Budziłem się dwa, trzy razy w nocy przez skurcze łydek — po miesiącu przestałem liczyć, bo nie było czego. Wcieram przed snem, dłużej niż w instrukcji, bo mi to odpowiada.
Siateczka na udzie zbladła
Pajączki na udach mam po dwóch ciążach, u mamy było tak samo, więc się nie łudziłam. Nie liczyłam, że znikną — chciałam, żeby przestały być pierwszą rzeczą, którą widzę w lustrze. No i po siedmiu tygodniach są jaśniejsze i węższe, najbardziej z tyłu uda. Na sukienkę już się decyduję.
Działa, ale trzeba być systematycznym
Odpuściłem na tydzień w czasie urlopu i ciężkość wróciła. To nie jest coś, co się zrobi raz i ma spokój. Kiedy smaruję regularnie dwa razy dziennie, nogi wieczorem są normalne. Cztery gwiazdki, bo wolałbym większą tubkę — przy dwóch łydkach 50 ml schodzi w trochę ponad miesiąc.
Rano wstaję już bez ciężkich nóg
Pracuję jako fryzjerka, na nogach cały dzień. Największa różnica jest rano. Wcześniej wstawałam już z ciężkimi nogami i to mnie najbardziej dobijało — dzień jeszcze się nie zaczął, a ja już byłam zmęczona. Teraz zaczynam normalnie.
Po dwunastu godzinach za kierownicą
Jeżdżę w trasy, siedzę pół doby w jednej pozycji. Trzymam tubkę w kabinie i wcieram na postoju. Efekt chłodzenia jest mocny przez pierwsze minuty, potem po prostu czuję, że łydki nie są nabite. Wcześniej brałem tabletki z diosminą i różnicy nie widziałem żadnej.
Żyła pod kolanem przestała boleć
Miałam tak, że po schodach dochodziłam do drugiego piętra i musiałam stanąć. Żyła pod kolanem pulsowała. Po miesiącu wchodzę bez postoju. Nie mówię, że żyła zniknęła, bo nie zniknęła. Ale nie przypomina o sobie co godzinę i to jest dla mnie cała różnica.
Zapach ziołowy, chłód mocny
Uprzedzam, bo mnie to zaskoczyło: pachnie mentolem i eukaliptusem, dość wyraźnie przez kilkanaście minut. Mnie to nie przeszkadza, mężowi trochę tak. Konsystencja żelowa, wchodzi szybko, nie ma tłustej warstwy jak po maściach z heparyną. Obrzęki zeszły, na tym mi zależało.
Kupiłem drugą sztukę dla żony
Brałem dla siebie, po magazynie chodzę kilkanaście kilometrów dziennie. Żona zobaczyła, że przestałem narzekać wieczorami, i wzięła dla siebie na pajączki. Zamawiam bezpośrednio tutaj, w aptece koło domu tego nie ma, pytałem. Dostawa za drugim razem szła trzy dni.
W Wiesława, 63 l.
Białystok
★★★★★ Nogi nie parzą w nocy
Najgorsze było pieczenie, kładłam się i nogi mnie paliły od środka. Smaruję po prysznicu i kładę się bez tego uczucia. Wnuczka pomogła mi zamówić przez internet, ale konsultantka i tak zadzwoniła i wszystko ze mną potwierdziła. Kulturalnie, bez wciskania czegokolwiek więcej.
Na pajączki wolniej niż na ciężkość
Ciężkość nóg zeszła w pierwszym tygodniu, tego się nie spodziewałam tak szybko. Z pajączkami jest wolniej — po pięciu tygodniach widać, że są bledsze, ale nadal są. Stosuję dalej, bo kierunek jest dobry. Wcieram dłużej niż w instrukcji, bo lubię ten moment.
Pajączki pod kolanem przestały się mnożyć
Najbardziej martwiło mnie to, że co roku dochodziły nowe. Po dwóch miesiącach stare są bledsze, ale przede wszystkim nic nowego nie wyskoczyło — i to dla mnie liczy się bardziej. Cztery gwiazdki, bo liczyłam, że pójdzie szybciej.
Bez recepty i bez kolejki do flebologa
Opuchlizna zeszła na tyle, że przestałem się nad nogami zastanawiać codziennie. A zaczynałem od tego, że na wizytę u flebologa na NFZ miałem termin za pół roku i chciałem robić cokolwiek w międzyczasie. Na wizytę i tak pójdę, ale już bez paniki.