Naczynie staje się widoczne wtedy, gdy jego ściana wiotczeje i rozszerza się na
tyle, że prześwituje przez cienki naskórek. Wąkrota azjatycka zawarta w formule
pobudza fibroblasty do produkcji kolagenu typu I i III — tego samego, z którego
zbudowana jest ściana naczynia. Kiedy ściana odzyskuje napięcie, światło naczynia
się zwęża, a siateczka blednie.
Druga część pracy jest ważniejsza, choć mniej widowiskowa. Eukaliptus i aloes
zmniejszają przepuszczalność naczyń włosowatych, a miłorząb poprawia przepływ
w najdrobniejszych z nich. To obniża ciśnienie w całym odcinku — a właśnie ono
tworzy kolejne pajączki obok tych, które już masz.
Trzeci składnik działa na skórę, nie na naczynie. Aloes odbudowuje barierę
naskórka, który nad teleangiektazją jest cienki i suchy. Grubsza, lepiej nawodniona
skóra po prostu mniej prześwituje.